Tym razem wypróbowałam przepis Abratka, przepis prosty w dodatku zrobiony przy pomocy "kiciusia". Jeszcze muszę poćwiczyć smażenie, nie chą mi wyjść obrączki na pączku.
Drobne zmiany poczynione przeze mnie w nawiasach.
- 500 ml płynu (mleko)
- 50 - 70 g drożdży (55g)
- 200 g cukru
- 200 g margaryny (masło i olej winogronowy)
- 5 jaj całych
- ok. 1,3 kg mąki
- szczypta soli
- substancje smakowo-zapachowe
- nadzienie
Z ciepłego płynu (ok 30 st. C), drożdży, łyżki cukru i części mąki przygotowujemy rozczyn o konsystencji gęstej śmietany, który pozostawiamy do wyrośnięcia (przysypując kilkumilimetrową warstwą mąki).
Następnie dodajemy cukier, jaja, sól, substancje smakowo - zapachowe oraz mąkę i wyrabiamy ciasto do odpowiedniej konsystencji, pod koniec dodajemy roztopiony, letni tłuszcz dokładnie wrabiamy go po czym odstawiamy ciasto do wyrośnięcia (ok 20 minut w cieple - można przykryć aby nie wysychało na powierzchni).
Dzielimy na kawałki, nakładamy nadzienie, formujemy pączki owijając nadzienie ciastem, układamy je na desce posypanej mąką i spłaszczamy - odstawiamy do wyrośnięcia, pączki powinny zwiększyć objętość dwukrotnie.
Smażymy (wrzucając zawinięciem do góry) w smalcu rozgrzanym do temperatury 160 - 170 st. C., do uzyskania koloru jasnobrązowego, z poniższej proporcji powinno wyjść ok. 40 pączków, mi wyszło ok.50, surowy pączek ważył 40 g, na drugi raz zrobię trochę większe.
Źródło:Domowe wędliny
Autor: Abratek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz